Tormentiol na trądzik? Uważaj, może zaszkodzić!
4.33 (86.67%) 6 votes

tormentiolTormentiol jest jednym z najpopularniejszych środków działających przeciwzapalnie, przeciwbakteryjnie i ściągająco. Łatwo dostępny, tym bardziej, że można go dostać w każdej aptece bez recepty. Polecany w przypadku uszkodzeń naskórka jak otarcia bądź zadrapania, a także-pomocniczo- w leczeniu zmian ropnych i stanów zapalnych. Zyskuje sympatię osób borykających się z trądzikiem, bo pomimo niskiej ceny (okolice 10 złotych), potrafi przynieść naprawdę zadowalające efekty. Dość niedawno, jednak, staje się znany z innych, mniej pochlebnych przyczyn- jako silnie toksyczny i szkodliwy. Może warto bliżej przyjrzeć się tej maści, by móc zidentyfikować potencjalne zagrożenie?

Co czai się w środku?

Najlepiej zacząć od ulotki dołączonej do opakowania produktu. Producentem jest koncern Omega Pharma, a typologicznie maść została określona, jako produkt leczniczy. Przeznaczona do stosowania na skórę w przypadkach, wspomnianych już, powierzchownych uszkodzeń oraz ropnych ognisk zapalnych. Jeśli chodzi o kwestię dawkowania, poleca się kilkurazowe nanoszenie cienkich warstw w ciągu doby w przeciągu 7-10 dni, o ile lekarz nie wystosuje odmiennych zaleceń. W przypadku niesatysfakcjonujących efektów i braku widocznych zmian po upływie wspomnianego okresu, należy zgłosić się do specjalisty. Po kilku słowach wstępu, uwagę powinno się skupić na składzie specyfiku.

100 gram zawiera następujące substancje czynne: Tormentillae rhizomae extractum fluidum (Wyciąg płynny z kłącza pięciornika) 2 g, Ichthammolum (Ichtamol) 2 g, Borax (Tetraboran sodu dziesięciowodny) 1 g, Zincum oxydatum (Cynku tlenek) 20 g, oraz substancje pomocnicze: wazelina biała, lanolina, wanilina. Wydawałoby się, że wszystko jest w porządku. Wyciąg z pięciornika jest naturalną substancją działającą typowo ściągająco i bakteriobójczo, hamuje też rozwój czynników chorobotwórczych. Ichtamol- wykazuje właściwości przeciwzapalne oraz bakteriostatyczne. Tlenek cynku jest składnikiem dobrze znanym każdemu posiadaczowi cery łojotokowej lub tłustej, gdyż przyśpiesza procesy regeneracji i gojenia niedoskonałości. Podobnie wazelina biała oraz lanolina- obie działają silnie natłuszczająco i chronią przed utratą wody, co przyśpiesza niwelację ran.

Czy to na pewno zdrowe?

Na koniec zostaje sprawca negatywnego zamieszania – boraks, czyli tetraboran sodu. Jest to środek popularny wśród produktów chemicznych wykorzystywanych w gospodarstwie domowym- płynach, proszkach do pralek oraz środkach czyszczących zmywarki. Jest substancją szczególnie szkodliwą dla noworodków, niemowląt (informacja o zastrzeżeniach dla tej grupy mieści się w ulotce) oraz płodów w łonie matki. Nie powinny jej zażywać więc kobiety ciężarne i karmiące, a dzieci poniżej 12 roku życia- tylko po konsultacji ze specjalistą. We wspomnianej już instrukcji dołączonej do opakowania, wspomniano, iż maści nie powinno się stosować- nieprzerwanie-dłużej niż zalecany przez producenta czas (7-10 dni) ze względu na ryzyko kumulacji kwasu borowego i wystąpienia skutków zatrucia.

Czy ta informacja jest jednak wystarczająco ostrzegawcza? Bor jest substancją silnie toksyczną- do tego stopnia, że odnotowano przypadki zgonów niemowląt, u których stosowano zasypkę z jego dodatkiem. Wykazuje też szczególną szkodliwość na męską płodność. Niesie niewymowne ryzyko uszkodzenia płodu- może zmniejszyć jego masę, zdeformować kościec , a nawet doprowadzić do zgonu. Badanie wprowadzające te obserwacje były jednak wykonywane wyłącznie na gryzoniach, nie istnieje jednoznaczne potwierdzenie opisywanej szkodliwości na człowieku. Co za tym idzie, stężenie 1 grama w całej pojemności maści nie niesie faktycznie aż takiego zagrożenia, jakby się mogło wydawać.

Niemniej, jednak preparat lepiej stosować zgodnie z zaleceniami- po upływie na przykład tygodnia robić przerwy, by po jakimś czasie znów do niego wrócić- z pewnością zapobiegnie to nagromadzeniu niechcianych substancji. Na ustępstwa nie powinno się jednak iść w przypadku niemowląt. Warto o tym wspomnieć, gdyż, pomimo zastrzeżeń zawartych w ulotce, Tormentiol bywa polecany- nawet przez lekarzy- jako środek na odparzenia. W tym przypadku, należy jednak zachować czujność, gdyż kwas borowy doskonale przenika przez błony śluzowe czy skórę niemowląt i dzieci, a ryzyko toksycznego działania jest znacznie zwiększone. W konsekwencji może dojść do uszkodzenia wątroby, nerek oraz układu nerwowego. W literaturze fachowej odnotowano 23 przypadki niemowlęcych zgonów w wyniku stosowania zasypki borowej. Ryzyko niebezpieczeństwa występuje też u dorosłych, jeżeli kwas borowy stosowany jest długo i na rozległej powierzchni.

A jak Termentiol działa na cerę?

Bywa różnie. Pocieszającym nie jest jednak to, że w wielu przypadkach okazuje się bardzo skuteczny. Potrafi zmniejszyć nawet duże, ropne, podskórne zmiany przy pierwszym użyciu, dzięki czemu znikają niezauważone. Ponadto, przyśpiesza znikanie już powstałych pryszczy, zadrapań i strupków. Rozjaśnia i koi przebarwienia- prawdopodobnie dzięki zawartości lanoliny oraz wazeliny białej. Odkaża powierzchnię problematyczną i działa silnie bakteriobójczo, dzięki czemu efektywnie hamuje niechciane procesy i w niejaki sposób wpływa dodatnio na wydzielanie sebum.

Dzięki tym właściwościom, przyśpiesza oczyszczanie oraz regenerację różnego rodzaju ran, usuwając je dość krótkim czasie. Niweluje też zaczerwienienia oraz minimalizuje podskórne grudki. Okazuje się też skuteczny w sytuacjach stanów zapalnych i zakażeń. Może też pomóc w usuwaniu zmian trądzikowych poza powierzchnią twarzy- na plecach, dekolcie itd. Działa łagodząco na uczulenia czy reakcje alergiczne. Jak to zwykle bywa, nietrudno jednak trafić na rozczarowane obietnicami głosy.

tradzik

Niektórzy nie zauważają żadnych zmian, a tym bardziej poprawy nawet przy dłuższym stosowaniu. Sympatii też nie zaskarbia sobie fakt, iż preparat ze względu na swoją konsystencję i brązowe zabarwienie, brudzi ubrania czy pościel, co jest dość problematyczne. Podobnie zresztą jak zapach- dość mocno wyczuwalny i nie do końca przyjemny, a nawet drażniący. Ponadto, przez swoją gęstość i tłustość jest ciężka w zmyciu, a także długo się wchłania. Wiele użytkowników uważa, że na rynku dostępne są lepsze pozycje.

Wielu z nich wskazuje m.in. maść ichtiolową.Podobnie jak Tormentiol zawiera przeciwzapalny i bakteriostatyczny ichtamol, a jednocześnie jest wolny od jakiejkolwiek zawartości toksycznego boru. O wiele skuteczniej radzi sobie ze zmianami ropnymi, może być też stosowana na zaskórni, gdyż oczyszcza pory, jak gdyby wydobywając ich zawartość na zewnątrz. Cenę też ma niższą, bo można ją dostać już od 2 złotych. A jeżeli nie ichtamol, to może maść propolisowa, sudocrem albo maść/pasta cynkowa? Visaxinum D również może być lepszym rozwiązaniem. Tym bardziej, że zapach tych jest bardziej zachęcający do użytkowania, a efekty potrafią być równie, a nawet bardziej satysfakcjonujące. Preparatów tego typu, dostępnych bez recepty jest na rynku naprawdę dość sporo.

Trądzik jest schorzeniem, na które nie ma jednej sprawdzonej recepty. Substancje fenomenalne dla jednych, u innych całkowicie nie zdają egzaminu, zawodząc oczekiwania. Dlatego też istnieje tak wiele sposobów radzenia sobie z tą chorobą i równie dużo produktów mających wspierać w walce z nią. Obok naturalnych, ziołowych wyciągów proponuje się chemiczne składniki. Jak się okazuje skuteczność nie zawsze idzie jednak z bezpieczeństwem. Dlatego też nieodzownym jest uważne czytanie składów każdego produktu i stosowanie go zgodnie z zaleceniami- szczególnie, jeśli zawiera substancje potencjalnie szkodliwe jak Tormentiol. Ten można stosować, ale tylko od czasu do czasu i ze sporą dozą umiaru.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ